• Podziwiam Pielęgniarki.

    Każdą z nich – szczególnie te, pracujące na oddziałach intensywnej terapii (OIT). Miałam możliwość obserwowania ich pracy przez pół roku, gdy moja chora na SLA mama była na OIT. Teraz, kiedy jest w domu (na stałe podłączona do respiratora i niewykonująca żadnych ruchów), a ja zajmuję się nią sama, mogę na własnej skórze przekonać się jak bardzo ciężki zawód one wykonują. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Skąd wiesz, że to miłość?

    Każdy z nas ma swoje wyobrażenia o tym, jaka jest, jak ją rozpoznać i jak powinniśmy się czuć, kiedy zagości w naszym sercu. Dla jednych będzie to czuły dotyk o poranku, dla kogoś wspólna ekstremalna wyprawa, a dla innych głośne "TAK!" na ślubnym kobiercu. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Z motyką na słońce, czyli od totalnego chaosu do programu wolontariatu!

    Opieka nad osobą niepełnosprawną to skomplikowane przedsięwzięcie. Decydując się na pobyt chorej, niemogącej się samodzielnie poruszać mamy w domu, wiedziałam, że czeka mnie duuuuże wyzwanie. Dziś, tj. po roku, jestem już tak w opiece nad nią wprawiona, że wkraczam w kolejny etap - pragnę wraz z partnerami merytorycznymi stworzyć program wolontariatu, który odciążyłby osoby takie jak ja. CZYTAJ WIĘCEJ
  • Niepełnosprawni – czemu nie traktujemy ich po ludzku?

    O niepełnosprawnych mówi się trochę jak o innym gatunku człowieka. Samo sformułowanie: "osoba niepełnosprawna", brzmi trochę bezosobowo i oschle. Ludzie unikają zarówno wspomnianego tematu, jak i samych chorych. Jakby ich schorzeniem można się było zarazić. Od ludzi na wózkach odwracają wzrok. Szczerze? Wstyd się przyznać, ale kiedyś sama też tak robiłam. Powód? Nie chciałam niekulturalnie „gapić się”. Jak jednak nasze „kulturalne” zachowania odbierają sami niepełnosprawni? Mnie oczy na ich emocje otworzyła moja mama... CZYTAJ WIĘCEJ
  • Opieka nad chorym członkiem rodziny – świadomy wybór czy zobowiązanie?

    Mam 30 lat, od roku mogę wyjść z domu na 3 godziny w ciągu tygodnia. Nie, nie jestem chora. Jestem zdrową osobą, uwielbiającą podróże, posiadającą przyjaciół. Chora jest moja mama, która cierpi na stwardnienie zanikowe boczne – odbierające władzę nad własnym ciałem. Rok temu zdecydowałam się zmienić całe swoje życie o 180 stopni – z szalonej podróżniczki zwiedzającej kraje azjatyckie wyewoluowałam w domatorkę w sterylnych rękawiczkach. Dziś dźwięk respiratora reguluje mój tryb dnia i nocy. Jednak podjęcie się opieki nad mamą było świadomą decyzją, najlepszą jaką mogłam podjąć! CZYTAJ WIĘCEJ